Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 6/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 6/10. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 listopada 2013

#39 Jason Vale - Dieta sokowa - zdrowe odchudzanie


Autor: Jason Vale
Tytuł: Dieta sokowa - zdrowe odchudzanie
Liczba stron: 224
Rok wydania: 2012
Wydawnictwo Studio Astropsychologii
Ocena: 6/10

Z własnego doświadczenia wiem, że zwłaszcza my dziewczyny ciągle, mówiąc wprost, narzekamy, że na przykład chcemy być szczuplejsze. Wiem, bo sama tak czasem robię choć inni mówią „weź puknij się w głowę”. Nie raz już brałam się za jakieś diety, zdrowsze odżywianie czy rezygnowanie z czegoś np. słodkiego. Na dłuższą metę nie dałam rady i poddałam się. Jedyne co, skończyłam ze swoim uzależnieniem od kawy. Co prawda czasem wypiję energetyka, ale nie pijąc od 3 miesięcy kawy czuję się znacznie lepiej.
Ta książka daje nam możliwość wypróbowania planu żywieniowego, który przygotował pan Jason Vale.

Jest to prosty plan i skupia się na ćwiczeniach i piciu soków ze świeżo wyciśniętych owoców lub warzyw. Dzięki temu planowi można zgubić w ciągu tygodnia aż 3 kg.
Jednak książka nie tylko zawiera przepisy i wskazówki jak otrzymać zdrowe i świeże soki. Dzięki początkowym rozdziałom możemy zmienić swoje nastawienie. Czasem w naszej głowie pojawia się na przykład myślę "Muszę zjeść coś słodkiego", ale jest to rzeczywiście potrzeba czy pragnienie? 

Jeśli ktoś jest zdeterminowany by zgubić zbędne kilogramy uda mu się to. Jednak kluczem do sukcesu nie jest tylko dieta, a także ćwiczenia. Plan żywieniowy to nie wszystko. Możemy biegać, skakać na trampolinie, robić pajacyki, co dusza zapragnie. 

Autor daje nam też wskazówki jakie sprzęty będziemy potrzebować oraz jak szybko i tania przygotować świeże i bardzo zdrowe soki. Dzięki takiej diecie możemy również oczyścić nasz organizm z toksyn. Z takiej diety skorzystały m.in. Sarah Jessica Parker, Drew Barrymore i Jennifer Aniston. 

Książkę polecam tym co chcą zgubić kilka kilogramów, tym co chcą oczyścić swój organizm oraz wszystkim innym którzy są zainteresowani piciem zdrowych i świeżych soków. :D No chyba nie powiecie, że nie lubicie świeżych soków np. z jabłek czy marchewek. ^^










Za książkę dziękuję 

poniedziałek, 2 września 2013

#31 Patrycja Żurek - Z poczwarek w motyle

Autorka: Patrycja Żurek
Tytuł: Z poczwarek w motyle
Liczba stron: 166
Format: ebook
Wydawnictwo: e-bookowo.pl
Ocena: 6/10

Bardzo lubię czytać książki polskich autorów, ponieważ bardzo często są one też świetne tak jak zagraniczne powieści. Przeczytałam dużo książek polskich. Jedne są lepsze, inne znakomite, ale są i te gorsze. Mamy się czym chwalić na rynku książek i powinniśmy zachęcać polskich autorów, by wydawali kolejne powieści.

Autorka tej książki, to Patrycja Żurek, polska autorka. Jest to druga książka, którą mam przyjemność zrecenzować. Pierwsza debiutancka jej książka to Kobietki.  

Po tytule możemy się domyślić, że w książce będzie pokazana czyjaś przemiana. Zewnętrzna albo wewnętrzna. Główną bohaterką jest Zuza dwudziestosześcioletnia matka oraz żona. Wychowywała się on w patologicznej rodzinie, a dzięki pomocy swoich dwóch przyjaciółek wyszła na prostą. Jednak już na początku książki mamy zaserwowaną porcję narzekań związanych jakie to uciążliwe i silne ma ona migreny i nic nie może wtedy robić, a zamiast wziąć się w garść i iść na badania. Niespodziewanie odwiedza ją przyjaciółka, która wyprowadziła się za granicę wiele lat wcześniej. Sylwia, bo to ona, była zaszokowana wyglądem swojej przyjaciółki, którą została w szlafroku, nieuczesaną i ogólnie zaniedbaną, a tym bardziej, że nic nie robi ze swoją migreną. Wiadomo każdy lubi czasem ponarzekać, ale żale Zuzy początkowo były nieznośne. Jeśli myślała, że na tym świecie to ona ma najgorzej to była w błędzie.

Sylwia nie przyjechała bez powodu z powrotem do Polski. Jej matka była umierająca, a na dodatek starała się pomóc swojej przyjaciółce. Na początku z bardzo marnym skutkiem. Jednak czy później główna bohaterka ogarnie się i da sobie pomoc?

Na początku to Zuzanna mnie irytowała, jednak połowie książki swój charakter ujawniła niepozorna siostra Sylwii Agata, która po śmierci ich matki zaczęła wszystko wyrzucać siostrze, że to nie ona zajmowała się rodzicami, bo sobie za granicę wyjechała w poszukiwaniu lepszego życia, że to ona, mimo że nie pomagała była najukochańszą córeczką. No kurde byłam tak wkurzona jej zachowaniem, że szok. Okej, warto pogadać na spokojnie w cztery oczy i wyjaśnić pewne kwestie, ale mówienie takich rzeczy swojej siostrze przez telefon było dla mnie nie do zaakceptowania. Miałam ochotę nawrzeszczeć na Agatę, jednak szybko (na moje szczęście) przestała brać udział w dalej toczącej się fabule.

Jednak sprawy się komplikują w życiu Zuzy. Wiadomo nic nie układa się zawsze kolorowo. Jednak czy zarówno Zuza jak i Sylwia poukładają swoje życie i wszystko zakończy się dla nich dobrze i z happy endem? Przekonajcie się sami ;]

Powieść jest zbudowana podobnie jak "Kobietki". W tej książce losy bohaterów opowiadają trzy osoby, co nie daje monotonności narratora. Według mnie powieść idealnie nadaje się na wieczory, gdy chcemy sobie umilić czas czymś lekkim. Na mnie ta powieść nie wywarła aż takiego mocnego wrażenia, żeby nie mogła przestać o niej myśleć. Oczywiście koniec jest mało wyjaśniający i pozostawia czytelnikowi pole do popisu, ale to już jest taki styl autorki. Przez chwilę głowiłam się jak mogły się potoczyć dalsze losy jednak potem gdy wymyśliłam scenariusz to mogłam spokojnie zająć się inną powieścią. Wielkim pozytywem w tej książce jest to, że pokazuje nam, że nie mamy wiecznie narzekać tylko coś zrobić z danym problemem i nie odrzucać czyjejś pomocy. Jakieś tam pozytywne i negatywne emocje były podczas czytania tej książki, więc uważam, że warto sięgnąć po nią jak tylko ukaże się na naszym, polskim rynku literatury.

Koniec końców polecam ją, gdy chcemy się odprężyć i przeczytać coś co jest napisane lekkim piórem. ;]

Za książkę w postaci ebooka dziękuję autorce. :) Zapraszam na oficjalnego bloga autorki oraz fanpage .


Trzymajcie się :*

niedziela, 25 listopada 2012

#8 Lauren Kate - Zakochani

Kolejna powieść z cyklu "UPADLI". W sumie to takie 3 i jedna druga serii. Bo są to różne opowiadania. Dokładnie cztery.


Autorka:  Lauren Kate
 Tytuł: Zakochani
Tytuł orygianalny: Fallen in Love
Liczba stron:  224
Rok wydania: 2012
Wydawnictwo: MAG


Kolejna powieść przeczytana przeze mnie. Jeszcze został mi do przeczytania ostatni tom. "Namiętność" to tom, w którym są rozdziały gdzie Daniel gonił Luce etc. W tej części jest inaczej. Wszyscy wymienieni bohaterowie, czyli Daniel, Luce, Shelby, Miles, Roland, Cam, Arriane, Tess są w jednej epoce, w jednym roku i prawie wszyscy spędzają to samo święto walentynek w tym samym miejscu. 

Książka jest podzielona na 4 części i każda po 4 rozdziały. No i epilog. :P
  1. Walentynki Shelby i Milesa
  2. Walentynki Rolanda
  3. Walentynki Arriane
  4. Walentynki Daniela i Lucindy


Shelby i Miles znaleźli się tam poprzez Głosiciela. No i że znaleźli się daleko w przeszłości muszę się dopasować do czasów i nie mieli wyjścia jak spędzić razem walentynki. Chcąc wrócić do domu musieli znaleźć kogoś kto otworzy im Głosiciela i padło na Rolanda, który swoją drogą miał też odnaleźć Daniela na życzenie Shelby i Milesa.

Roland się zgodził by go odnaleźć i od razu po rozmowie z Shelby i Milesem udał się na jego poszukiwania. Nie omieszkał przejechać obok domu swojej ukochanej, którą musiał zostawić. On jest aniołem a ona była śmiertelniczką. Niedługo potem ułożyła sobie życie z kimś innym. Roland chcąc do niej pójść zobaczył, że ma ona męża i dzieci. Jednak tamten miał iść do armii walczyć, czyli zostawić dom, żonę i dzieci. Roland tego nie chciał to naściemniał, że on pójdzie zamiast męża swojej ukochanej. Roland nie chciał  by ta potem znowu cierpiała po stracie. 

Trzeci rozdział opowiada o waletynkach Arriane a zarazem o jej romansie z Tess - diablicą. Ta zła chciała przeciągnąć Arriane na ciemną stronę pod pretekstem, że wtedy nie  musiałyby się ukrywać. Jednak Arriane nie dała się namówić i opuściła Tess i poleciała daleko. W drodze poczuła w sercu, że coś złego się dzieje. Miała racje. Zawróciła i odnalazła swoją ukochaną. Która była ranna. Mimo wszytko Arriane nie przeszła na drugą stronę.

Ostatni rozdział opowiada o walentynkach, które spędzili główni bohaterzy całej serii. Jak to była czyli happy end udało im się spędzić te walentynki. Luce na pewno byłaby na nich. Nie było nic wiadome czy Daniel tam dotrze. Jednak zasługą Rolanda jest, że fiołkowooki tam dotarł do swojej ukochanej.


Hmm cóż jeszcze mogę powiedzieć. Chyba nic, bo generalnie nie ma co dołożyć. Te historie miłosne są strasznie krótkie i tak na prawdę jest w nich mało akcji. Mimo wszystko wydaje mi się, że aby przeczytać ostatnią część serii nie koniecznie trzeba czytać "Zakochanych". Ja przeczytałam z czystej ciekawości. Dla mnie mało akcji w książce czego mi brakowało. Fakt interesujące, jednak nie było żadnych zwrotów w akcji ani nic z tych rzeczy, które uwielbiam. Dlatego daję 6/10. Mam nadzieję, że "Uniesienie" będzie genialne. A może ktoś z Was już przeczytał? Co sądzicie o tym? Tylko nie opowiadajcie za dużo. :P

Ściskam Was kochani i dziękuję, że jesteście. :* Ostatnio byłam bardzo mile zaskoczona gdy zobaczyłam, że pod stosikiem jest 13 komentarzy. Dla mnie to pierwszy raz kiedy jest tyle komentarzy pod jakąś moją notką i mam nadzieję, że nic się nie zmieni ;) 
xoxo